poniedziałek, 29 listopada 2010

Mój sposób na wiosne w środku zimy?

Spódniczka w kwiatki!
Nic tak nie poprawia humoru, gdy ulice są pełne burych swetrów i szarych kurtek, jak troche koloru jeszcze w tak uroczym wydaniu. O takiej spódniczce marzyłam od dawna, jednak ceny proponowane przez sieciówki skutecznie studziły mój zapał (129 zł za trochę materiału). Moja zdolna mama jak zwykle staneła na wysokości zadania i wyczarowala mi to cudo w jeden wieczór i w dodatku nie w długości mikro (jestem wysoka i wiekszość mini proponowanych w sklepach z ledwościa zakrywa mi pośladki), co jest dla mnie szczególnie ważne ;)
Zdjęcia przed pierwszym śniegiem... teraz niestety nie mogłabym sobie pozwolić na taki strój, chociaż będę kombinować jak połączyć tę spódniczkę z grubym swetrem i na pewno coś wymyślę. Będę musiała też wymyślić nowe miejsce na zdjęcia bo obecny stan pogody nie jest sprzyjający pokazaniu niektórych moich pomysłów na zestawy a mam ich w głowie całe mnóstwo. Na razie zrobię sobie parę dni przerwy, by uporządkować swoje sprawy na uczelni (a mam ich naprawdę sporo) i znaleźć nowe miejsce na sesje.

Tym czasem zachęcam do komentowania!







ramoneska: stradivarius
bluzka: no name
spódniczka: autorstwa 
                  mojej mamy
kozaki: no name
szalik i czapka: sh
bransoletka: allegro
zegarek: allegro

niedziela, 21 listopada 2010

I love kamel

W tym kolorze zakochałam się już dawno, ale dopiero w tym sezonie moja miłość do niego rozkwitła w pełni :) Do szortów zakładanych na rajstopy przekonywałam się latami - dzisiaj był mój debiut. Doszłam do wniosku ze na pierwsza sesje park będzie najbezpieczniejszym miejscem, swoja drogą nie miałam pojęcia, że w nim wciąż jest tak pięknie, spodziewałam sie bardziej ponurych obrazków, ale milo sie zaskoczyłam... szkoda tylko, że słoneczko nie przyszło mnie przywitać, ale nie można mieć wszystkiego ;) 

Jak wam się podoba?



bluzka: H&M
szorty: reserved
torebka: etorebka
botki: no name
czapka: dzieło mojej mamy ;)

piątek, 19 listopada 2010

Mr. & Mrs. Smith ;)

Na ostatnim weselu, mój przyszły (miejmy nadzieje ;p) szwagier zrobił mi i mojemu chłopakowi to cudne zdjęcie. A że jest to jedyna, jak na razie, fotografia nasza wspólna, która nadaje się do upublicznienia, chociaż jesteśmy razem ponad 2 lata, to nie mogłam sie powstrzymać, a dodatkowo sama mam do niej szczególny sentyment :)

P.S.1 Sukienka którą skrywam pod białym płaszczem też pojawi sie w stylizacji i mam nadzieje, że nastąpi to już niedługo :)
P.S.2  Nie mogę się doczekać niedzieli...

czwartek, 18 listopada 2010

Pierwszy krok.

Chyba powinnam zacząć od przedstawienia się - Cześć!

To ja - studentka UAMu, która przez długi czas zazdrościła wam uczestnictwa w tej modowo-blogowej społeczności.
Od 2 lat mieszkam w Poznaniu i powiem wam, że to miasto mi służy ;) Wcześniej żyłam w małej mieścinie leżącej gdzieś między Ostrowem a Kaliszem i nie mogłam rozprostować swoich modowych skrzydeł (albo raczej nie miałam odwagi). Jednak teraz dorosłam/ dojrzałam i chciałabym pochwalić się światu tym co skrywam gdzieś głęboko w serduchu i co nie tylko jest związane z modą - tak, to nie będzie tylko blog o modzie, chociaż na pewno będzie ona grała tutaj pierwsze skrzypce.
Na razie wrzucam tylko moje zdjęcie. Na pierwszą sesje wybieram sie w niedziele - oby pogoda dopisała! ;) Proszę trzymajcie kciuki, aby sie udało i bądźcie wyrozumiali - cały czas eksperymentuje, czasem wychodzi mi to lepiej czasem gorzej, ale niczego sie nie boje i mam nadzieje, że miło Wam będzie czytać/oglądać moje wypociny ;)


Do miłego zobaczenia wkrótce!