poniedziałek, 9 maja 2011

Łyk inspiracji...

Nie mogąc doczekać się przesyłki z moją nową marynarką, pogrzebałam trochę w sieci i mam dla Was łyk inspiracji. 
Ja poczułam się bardzo zainspirowana ;)

piątek, 6 maja 2011

Trzymaj pion!

  
         Zawsze myślałam o sobie jako o zwolenniczce bardzo kobiecych ubrań. W mojej szafie nie ma bluz, zwykłych t-shirtów, czy adidasów. Z daleka omijałam męskie dżinsy, czy podkoszulki, które jakiś czas temu kobiety podbierały swoim facetom z szaf ;) Teraz coś się we mnie zmieniło. W prawdzie nie ukradłam koszuli mojemu chłopakowi z szafy, tylko kupiłam w H&M i to w dziale kobiecym, ale koszula po włożeniu w spodnie nabiera właśnie takiego męskiego charakteru i nie mam zamiaru nosić jej inaczej. Dodatkowo ona sama przyczyniła się do wypełnienia mojej szafy kolejnym elementem z mojej listy must have na tegoroczne lato... inaczej mówiąc: bluzka w pionowe paski - zakupiona. 

          Powiem Wam w tajemnicy, że kolejna rzecz, która na tej liście jest na pierwszym miejscu, też już do mnie idzie... następnym razem będzie outfit z białą marynarką w roli głównej...













koszula: h&m
spodnie: allegro
buty: no name
pasek: sh
torebka: sh
pierścionek: primark

niedziela, 1 maja 2011

Majówka na 102!


Znaleźć próbuję ją w drzewach brzemiennych w pąki.
Niech śpiewa głośno przez łąki. 
Kiedy ją wreszcie dostanę, porwę, 
gdzie słońcem pijane drą się skowronki.




Jak Wy spędzacie weekend? 
Ja oczywiście na świeżym powietrzu! 
Połykam wszystkie promienie słońca, bo od jutra ma być ich coraz mniej... 


      Dzisiaj outfit, który aż prosi się, by zatytułować go "rozważna i romantyczna". 
Rzadko można zobaczyć mnie w tak słodkich i dziewczęcych stylizacjach, ale bardzo je lubię. Gdy tylko chce poczuć się dziewczęco to przekopuje szafę w poszukiwaniu falbanek, koronek i szpilek, koniecznie w kolorze cielistym. Wtedy na ratunek przychodzi mi ta bluzka, która jest fantastyczna i bardzo letnia ze względu na swój przezroczysty materiał - aż chce się założyć pod nią białe bikini i krótkie szorty i ruszyć na plażę! 
Kocham te sandały o niebotycznie wysokim obcasie, które kupiłam pod wpływem impulsu. Uwielbiam je! Nie mogę się doczekać lata!






bluzka: atmosphare
dżinsy: big star
buty: no name
pierścionek: allegro 


Zdjęcia robione w moim ogrodzie. 
No i jest mała zmiana fryzury... 
Jak wam się podoba? ;) 

środa, 27 kwietnia 2011

Co nowego i starego w szafie...

Znów szpilki i marynarka. 
        Kocham takie połączenie i czuje się w nim najlepiej. Uważam, że takie okrycie wierzchnie jak marynarka jest świetną alternatywą dla kurtek, szczególnie teraz - wiosną. No i jest szalenie modne już od ładnych paru sezonów ;) Dzisiaj mam okazję pochwalić się nową błękitną zdobyczą z second handu! Ma fajny przedłużany fason, dzięki któremu jest utrzymana w konwencji stylu boyfriend.
Kolor pomarańczowy. 
        Gdyby ktoś mi powiedział, parę lat temu, że w przyszłości zrobię wszystko, by dorwać coś w tym intensywnym kolorze, pomyślałabym, że zwariował. Wiele lat broniłam się przed nim rękami i nogami, był moim wrogiem numer 1 przez całe liceum, no i niestety, albo i stety dziś triumfuje. Pokusiłam się nawet o pomarańczową pomadkę w ten piękny dzień.
Pogoda jest tak przecudna, że postanowiłam korzystać z niej maksymalnie. A że prognozy pogody straszą nas ochłodzeniem w majówkę, ja zrobiłam sobie małe wagary i nie wróciłam na uczelnie na te 3 dni i cieszyłam się wolnym, słonecznym dniem. Spędziłam go w towarzystwie Emilii, która stała się moim fotografem - dziękuje!












marynarka: sh 8 zł
top: sh 1 zł
spodnie: sh 3 zł
buty: ccc
pasek: camaieu
bransoletka: no name


Ostatnio zostało mi zarzucone w komentarzu, że ciągle pokazuje połączenia tych samych ubrań i przez to na blogu wieje nudą. Nie jestem szafiarką. Jestem zwykłą dziewczyną, która za własne pieniądze kupuje sobie ubrania. Studiuje i mieszkam sama, więc nie stać mnie na kupowanie miliona par butów czy koszul, aby ciągle zasypywać was modowymi niespodziankami. Nie dostaje prezentów od sklepów internetowych jak inne blogerki. Wszystko co zostało pokazane na blogu jest moją własnością i za wszystkie ubrania zapłaciłam normalne pieniądze. Blog prowadzę z pasji. Daje mi on ogromną satysfakcje i mnóstwo radości. Dlatego ze smutkiem przeczytałam ten komentarz.

Drogi Anonimie -  spodnie i buty już były na blogu.... no i co z tego? ;)

wtorek, 26 kwietnia 2011

Trzy kolory pożądania



       Koloromania trwa i nic nie wskazuje na to, by nagle miała przestać istnieć. Ja sama nie wyobrażam sobie już teraz założyć zwykłego szarego swetra do dżinsów nie dodając chociaż różowych butów, które staną się fajnym kolorowym akcentem na koniec ;) Ale każdy z nas ma swoje ulubione kolory i to się nie zmieni, choćby moda dyktowała inaczej.  Ja też wciąż poszukuje tych barw, w których czuję sie najlepiej i mam już swoich faworytów. Szorty na zdjęciu stały się moją inspiracją do świątecznego outfitu. Zanim wybrałam się na poszukiwanie zestawu do mojej szafy wiedziałam tylko, że musi być ostro i soczyście. 
Jak nie wydarzy się żadna katastrofa, to jutro zapraszam na blog!

Miłego popołudnia ;*