Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czas wolny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czas wolny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lutego 2013

A lovely saturday...


              Za mną chyba najdłuższa przerwa na blogu. 
Za mną też najdłuższa i najbardziej wyczerpująca sesja w życiu. Marzyłam o takiej sobocie, gdy nie będę musiała nastawiać rano budzika, nie będę zmuszona do zjedzenia śniadania w pośpiechu, znajdę czas na ukochany serial, zakupy (są jeszcze przeceny!), a wieczorem obejrzę film z ukochanym, bez wyrzutów sumienia ;) Dzisiaj doczekałam się takiego dnia. To był najlepiej spędzony czas od bardzo dawna! Ja już wyłączam laptopa, zostawiam Was z zdjęciami, i z moją pozytywną energią- pora na wyżej wspomniany film...
A Wy jak odreagowujecie sesyjne/egzaminacyjne stresy? Wybieracie lenistwo tak jak ja? ;)



piżama: agio.pl
biżuteria: ayame
sweter: bershka
lakiery: golden rose

sobota, 15 grudnia 2012

Na długie zimowe wieczory...


W okresie zimowo - świątecznym bardzo dużo czasu spędzamy w domu. Pogoda i minusowe temperatury nie zachęcają do spacerów i jakiejkolwiek aktywności poza domem, więc co zrobić z tymi wyjątkowo długimi wieczorami, które teraz zaczynają się tuż po 16? Wydaje mi się, że teraz dni naciągnęły się maksymalnie i jakimś cudem doba zamiast 24 godzin ma co najmniej 26 ;) Wiem, że to tylko złudzenie spowodowane szybkim zmrokiem, ale ja uwielbiam to uczucie. Właśnie zimą szczególnie znajduje czas na to co lubię, którego latem zawsze mi brakuje. Często oddaje się teraz swojej ulubionej lekturze, lub sięgam po magazyn gdy czasu na relaks nie mam jednak zbyt wiele (eh.. te obowiązki studenckie), pijąc przy tym ukochaną zieloną herbatę. A że takie wieczory najczęściej spędza się w towarzystwie ukochanej osoby, niezależnie od tego czy jest to chłopak, czy przyjaciółka, to warto zadbać o swój wygląd. Najchętniej stawiamy teraz na norweskie wzory i oversizowe swetry w renifery w naszych domowych lookach, ale ja chcę zaproponować Wam inne rozwiązanie. Nie rezygnuje z świątecznego klimatu, ale próbuje czegoś innego.
Nie zapominajmy, że w domu ma nam być przede wszystkim wygodnie, dlatego podstawą takiego stroju dla mnie jest nieodzownie oversizowy sweter. W domowym zaciszu chętnie wkładam do niego wełniane zakolanówki, a spódniczka z złotymi zdobieniami i pierścionek bombka mają za zadanie wprowadzić mnie w świąteczny nastrój. Co prawda nie mam jeszcze choinki, ale chyba najwyższy już czas się za nią rozejrzeć ;)

sweter: reserved
spódniczka: stradivarius
zakolanówki: e-marilyn.pl
pierścionek: h&m

wtorek, 13 listopada 2012

Za co lubicie listopad?

            
                  Zawsze gdy nadchodzi jesień, z reguły nawet nie chce o niej słyszeć. Gdy prawie się kończy, ja powoli zaczynam się do niej przekonywać, ostatecznie gdy już ją pokocham, ona zostanie zastąpiona zimą i proces zaczyna się od nowa. Nie da się ukryć - całym sercem kocham wiosnę i lato, i naprawdę ciężko przechodzę te jesienno-zimowe miesiące. Dlatego staram się robić wszystko, by ten czas sobie umilić. Czerpię radość z każdego złotego liścia, z każdego promyka słońca, z każdej kropli gorącej herbaty zielono-malinowej, pitej codziennie wczesnym wieczorem w towarzystwie ukochanej osoby ;) Uwielbiam celebrować te chwile - chwile, które teraz zaczynają się już po 16, gdy robi się ciemno ;) Moje chwile z BigActive. Dziękuję za taką cudowną niespodziankę - już zima nie jest mi straszna ;)

 herbata: BigActive

A Wy jakie smaki lubicie najbardziej?
Za co Wy lubicie listopad?

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Boring afternoon

Każdego z nas dopadają czasami takie chwile. Kiedy nie chce się nic, ciuchy wciąż czekają w kupce na poskładanie i schowanie do szafy, talerze leniwie czekają w zlewie, aż 'ktoś' je pozmywa, a dywan sam się odkurzy, telewizja nie zachęca, wydaje się że internet nic nie oferuję na ten wieczór, a mnie nawet niezwykle wygodne dżinsy przeszkadzają, więc szybko je zdejmuje i wskakuję w dres. Czy to nazwiecie lenistwem, czy nudą - dla mnie żadna różnica ;) Mnie ten stan dopadł właśnie dziś. Ja nie próbuje za wszelką cenę go przezwyciężyć, tylko spokojnie czekam, aż minie sam jak ten przysłowiowy katar. Aby umilić mi to oczekiwanie na nowy przypływ energii robię kawę mrożoną z ulubionym dodatkiem - sorbetem bananowym.



przepis:
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
+ zimne mleko
+ 2 łyżki sorbetu bananowego.
Pycha!
P.S. Chciałam Was też zaprosić do polubienia mojego fanpage'a.
Trafiło i na mnie ;)

Bloga traktuje jako zabawę i odskocznie od tego wszystkiego co w życiu osobistym nie jest zbyt kolorowe - jednym zdaniem i najprościej mogę napisać - po prostu daje mi on mnóstwo radości. A żeby tej radości było więcej znalazłam się i facebooku.

Co mogę napisać na dobry początek...
Rozkręcę się - obiecuję ♥

czwartek, 28 czerwca 2012

No to w drogę!

Zapowiadałam ciszę, a tu proszę post i to już następnego dnia ;) I to inny niż zwykle.
Ostatnio polubiłam aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu (wcześniej byłam strasznym leniem :p). Gdy jest tak ciepło jak dziś, a ja mam ochotę na odpoczynek od nauki, wyciągam swoją drugą połówkę na małą wyprawę. Wcześniej szykuje kanapki, myje owoce, kupuje nasze ulubione napoje, wykopuje z dna szafy kocyk i swoja największa torebkę, by to wszystko pomieścić i ruszamy w drogę! Znajdujemy swoje miejsce... czasem tylko leniuchuje z ulubioną książką opierając się o ramie ukochanego, czasem bierzemy badmintona i gramy w najlepsze.

Jestem strasznie ciekawa, czy takie posty też Wam się podobają? Co powiecie na troszkę mniej stylizacji, a w zamian mały powiew świeżości? W końcu obiecałam, że Was będę zaskakiwać po licencjacie ;P


sweter: cubus
szorty: sh 5 zł
pasek: stradivarius
trampki: no name
torebka: alefajnatorebka.pl
bransoletka: h&m

czwartek, 3 maja 2012

Ale to była Majówka!

Pewnie jeszcze cieszycie się słońcem i dobrym towarzystwem, albo grillujecie i imprezujecie...
 i dobrze! Cały rok czekam na te majowe dni i czuję, że nie tylko ja odliczam do nich czas z wypiekami na twarzy. Polaków opanowało istne majówkowe szaleństwo - gdzie sie nie obejrzę tam grille, spotkania i twarze zadowolonych ludzi ;) Takie uczucie jest zaraźliwe i ja też rzuciłam w kąt obowiązki, studia, a nawet i blogowanie (mam nadzieje, że mi to wybaczycie ;P) Przez kilka ostatnich dni nie robiłam nic innego prócz wyżej wypisanych czynności. Jedynie czego  żałuję to, to że nie odkurzyłam jeszcze swojego stroju kąpielowego ;)  ale jak to się mówi - co się odwlecze to nie uciecze... Przeżyłam majówkę pełną gębą i od jutra mogę siadać do studenckich obowiązków (oby pogoda się zepsuła, bo będę miała z tym problem ;P)
Teraz ciągle chodzę z uśmiechem od ucha do ucha na twarzy, mam kupę energii, ale nie na to co potrzeba :D i cieszę się każdym promieniem słońca....

Moja majówka moimi oczami - bez stylizacji, ale mnóstwo pozytywnych zdjęć, które długo będą mi przypominać o tych kilku majowych dniach ;) Pewnie na każdym blogu oglądacie takie fotorelacje, ale mam nadzieję, że ta zdobędzie Wasze serca, bo jest szalenie spontaniczna ...




Do usłyszenia wkrótce ;)