poniedziałek, 15 października 2012

At Night...



Nocny post.
Tutaj musicie użyć trochę wyobraźni ;)
Do tych zdjęć podchodziłam 2 razy - za pierwszym razem okazało się, że nasze umiejętności fotograficzne nie udźwignęły wyzwania w postaci nocy. Zatem odbyło się podejście numer dwa.
Czerń i złoto - uwielbiam to połączenie, szczególnie jesienią wygląda niesamowicie, gdy już popołudnia obficie zasnute są czernią, a lampy uliczne pięknie współgrają z złotymi elementami stroju.


 
płaszcz: zara
bluzka: www.zalando.pl
spódniczka: stradivarius
kolczyki: primark
zegarek: no name
torebka: mizensa

środa, 10 października 2012

Eksperymentując z czernią.

                  Uwielbiam takie połączenia - gruby sweter imitujący futro, do tego skórzane elementy i botki. No i dużo, dużo czerni. Jeszcze kilka lat temu taką ilość tego koloru uznałabym za niedopuszczalną, teraz patrze na to inaczej, przy czym nie obawiam się tego, że za 5 lat wymienię całą swoją garderobę na czerń ;) Po prostu z biegiem lat doszłam do wniosku, że czerń to szlachetny i wbrew pozorom trudny kolor - łatwo w nim o banalność i nudę. No a przecież musi się dziać - no to się dzieję! Spodnie 7/8 z botkami dla mnie wyglądają fenomenalnie, chociaż wiem, że nie każdemu takie połączenie może przypaść do gustu. skórzana bluzka dodaje pazura, a frędzle są tak zwaną wisienką na torcie. Bransoletek Wam nie muszę przedstawiać ;) Mnie się podoba - a Wam?

sweter: sh
bluzka: no name
spodnie: zara
buty: centro
torebka: no name
bransoletki: h&m i allegro (
tutaj)

poniedziałek, 8 października 2012

Skarb z szuflady

Witajcie Kochani ;)

No i się zaczęło! Budzik dzwoni o 6:45, ja dopijając poranną kawę biegnę na uczelnię i przez cały dzień próbuje okiełznać ten początkowy bałagan z planem zajęć jaki towarzyszy każdemu dwukierunkowemu studentowi...
Dni przeciekają mi przez palce, wracam do domu tak zmęczona i w porze o tak marnym światle, że o zdjęciach nie ma mowy... nie wiem co będzie dalej, jak początek wypadł tak źle. Ale nie będę za bardzo stękać :P
Weekend spędziłam w domu rodzinnym - a najważniejszym punktem każdej takiej wizyty jest przeszukiwanie szuflad z skarbami. Moja mama jest strasznym chomikiem i niczego nie wyrzuca, za co teraz bardzo jej dziękuję! Gdyby nie ona, nie mogłabym się pochwalić przepięknym najszyjnikiem o kształcie kołnierzyka!


<3
Pamiętacie jak jakiś czas temu nurtował mnie problem dobrze dobranej bielizny i braffitingu?
(dla tych którzy nie pamiętają dla przypomnienia -
klik)
Otrzymałam do Was mnóstwo cennych rad i uwag, co sprawiło, że zaczęłam drążyć ten temat jeszcze bardziej ;)
Przekonaliście mnie, że profesjonalny dobór biustonosza jest niezbędny także dla małego biustu, bowiem wymaga on idealnego fasonu oraz świetnej konstrukcji, by go wyeksponować. Utwierdziłam się w przekonaniu, że ja też mam prawo zaopiekować się swoim biustem w profesjonalny sposób ;)
W związku z tym udało mi się nawiązać współpracę z marką
Agio , z której niezwykle się cieszę ;)
Co wyjdzie z tej współpracy?
Mam nadzieje, że wiele pozytywnych rzeczy, nie tylko dla mnie, ale również dla Was :) Ja jestem bardzo podekscytowana!
Już wkrótce na blogu pojawi się post inny niż zwykle ;)
Zachęcam do zaglądania! ;)

czwartek, 4 października 2012

W poszukiwaniu jesiennych liści...

               Przeleżały całe lato w szafie, zresztą wiosnę prawie też. Czerwone spodnie dla mnie najlepiej odnajdują się w jesiennej stylistyce. Połączenie czerwieni i beżu to też nie nowość, ale dotąd niezbyt wiele można było takich połączeń zobaczyć u mnie na blogu. Zresztą wydaje mi się ono tak ponadczasowe, że i za kilka sezonów wciąż będę po nie sięgać równie chętnie. Lubię ten czas, gdy mogę opatulić się samym kominem, który obroni mnie przed chłodem w pojedynkę i jest on bezwątpienia cichym bohaterem tego posta. Cieszę się każdą taką chwilą, bo wiem, że nie będzie to trwało wiecznie. Zapragnęłam też zdobyć już trochę jesieni na wyłączność i zaczęło się intensywne poszukiwanie złotych liści. Wbrew pozorom wcale nie tak  łatwo było nam je odnaleźć. Ostatecznie drobne, żółte listki uratowały mi klimat zdjęć ;) Pomysłów na jesienne stylizacje mam całe mnóstwo i chyba będę musiała poszukać parku w swojej okolicy ;)





koszula: sh + diy
spodnie: h&m
buty: pandoria.net.pl
komin: camaieu
bransoletka: primark

poniedziałek, 1 października 2012

Ostatnie chwile...

               Zero obcasów, krępujących ruchy marynarek i hałasu samochodów. Tylko ja, dłoń ukochanego i cisza. Są takie chwile kiedy rzucam szpilki w kąt i uciekam od miasta - byle dalej. Nie oznacza to, że nie kocham Poznania - czasem po prostu muszę od niego odpocząć. Stawiam wtedy na wygodę - luźny sweter i wygodne buty to pozycje obowiązkowe.  Jak spędziłam ostatnie chwile moich studenckich wakacji już wiecie. Nie trzeba pisać nic więcej ;)



sweter: sh 14 zł
bluzka: no name
spodnie: primark
zegarek: z szafy mamy
bransoletka: h&m