niedziela, 6 stycznia 2013

Favourites 2012


Każda blogerka ma swoje ulubione zdjęcia. Najlepszym momentem na zaprezentowanie takich prywatnych, modowych kolekcji są właśnie podsumowania minionego roku. Pierwszy raz taki post pojawia się u mnie na blogu, ale ten rok był na tyle wyjątkowy, że musiałam podzielić się z Wami moimi wspomnieniami. Nie ukrywam, że tworzyłam go z przyjemnością i przede wszystkim dla siebie.
 
W minionym roku przede wszystkim kupiłam mojego nikona i odkryłam w sobie pasję fotografii. Kupowałam ciuchy z rozsądkiem i byłam naprawdę kreatywna ;) Obroniłam egzamin licencjacki z socjologii na 5 i przeżyłam najgorszą zimową sesję egzaminacyjną w życiu z wynikiem pozytywnym ;) Utwierdziłam sie w tym co chcę robić w życiu. Pierwszy raz od ładnych paru lat wakacje spędziłam nad morzem. Odwiedziłam tyle niesamowitych miejsc - między innymi Warszawę, poznałam cudownych ludzi i przekonałam się, że mam cudownych przyjaciół... Wiele pozytywnych rzeczy mnie w nim spotkało - będę pamiętać...


 To był naprawdę fajny rok... 
Oby 2013 nie był gorszy ;)

środa, 2 stycznia 2013

Psikusy Pani Zimy ;)


Z początkiem zimy wiosna zapukała w moje okno. Można powiedzieć, że to magia. Chyba każdy z nas już od początku grudnia marzył o naprawdę białych świętach, ale ja nie żałuje, że w tym roku znowu zima wywinęła nam psikusa - piękne słońce i plusowe temperatury rekompensują mi brak białego puchu... a klimat świąt miałam w sercu. To wystarczyło :)
Spacer w taką pogodę to sama przyjemność, ale jak to zrobić, by było wygodnie, komfortowo ale i świątecznie jednocześnie? Kilka złotych dodatków w stroju wystarczy, by nadać nawet zwykłemu zestawowi świątecznego wykończenia. Sweter znaleziony pod choinką, zestawiłam z moją niezastąpioną futrzaną kamizelą i ulubioną torebką. Tak ubrana zasiadłam i do świątecznej kolacji i wyciągnęłam moją druga połówkę na spacer ;) Zobaczcie w jaką piękną okolicę...


 sweter: h&m
kamizelka: sh
spódniczka: stradivarius
buty: h&m
bransoletka: ayame
torebka: allegro

czwartek, 27 grudnia 2012

Wygrać z czernią.


Potrzebowałam czarnej, dużej torebki. Poszukiwania tej idealnej trwały od października. Ostatecznie zdecydowałam się na ten fason inspirowany słynnym modelem Celine. Torebka zaskoczyła mnie pod każdym względem - każdy jej potencjalny atut stał się moim przekleństwem - usztywnienia wcale nie ułatwiają mi użytkowania, a wiele przegródek w środku nie jest zupełnie potrzebne, a nawet przeszkadzają w zapakowaniu ekwipunku na cały dzień, ale wiecie co.... mam to w nosie. I tak ją uwielbiam za wygląd i klasykę. Takiej torebki brakowało w mojej szafie, zdecydowanie. Za to na pewno nie brakowało w nim futra. Chociaż futrzane rzeczy powoli zaczynają dominować w mojej jesienno-zimowej garderobie, to chętnie przygarnęłam nowe do kolekcji. To, które prezentuje dzisiaj również pochodzi z sh. Uwielbiam te sklepy za to, że tak bardzo nas inspirują i stajemy się dzięki nim bardzo elastyczne -  przecież nie wszystko musi idealnie pasować, a rozmiary trochę za duże chętnie podciągamy pod oversize, prawda? ;) Tak właśnie stałam się posiadaczką kolejnej (oversizowej) futrzanej narzutki, tym razem w kolorze czarnym.
Czerń stała się ostatnio moim ulubionym kolorem - nie wierze, że to piszę ;) Coraz częściej zachwycam się czarnymi ubraniami i dodatkami, stawiam na oryginalne fasony, niebanalne materiały, a nie na kolory jak kiedyś. Wydaje mi się, że wcześniej bałam się tego koloru. To chyba najtrudniejsza z barw, a stawić jej czoła w walce i nie zostać pokonanym przez przewidywalność i rutynę jest naprawdę trudne. Ja podjęłam wyzwanie. Wy zdecydujcie kto jest zwycięzcą ;)



futro: primark (sh)
bluzka: no name
spodnie: primark
rękawiczki: no name
buty: centro
torebka: allegro
biżuteria: ayame
zegarek: ayame

sobota, 22 grudnia 2012

Background for gold.


 Od pewnego czasu przyglądałam się z zaciekawieniem stylizacjom składających sie ze skórzanej spódnicy i za długiego swetra. Taki właśnie efekt intrygował mnie niesamowicie. Nie wiedziałam jeszcze czy mi sie podoba, czy bardziej wzbudza po prostu moją ciekawość, do czasu stworzenia tego zestawu. Gdy tylko przypomniałam sobie o tej spódnicy od razu pomyślałam o tym niebieskim odcieniu. Trochę bez przekonania założyłam do niej ten oversizowy sweter i z powątpiewaniem udałam się w stronę lustra. Efekt był zadowalający. Po dodaniu dodatków w postaci obcasów i złotego puzderka, outfit stał się moim faworytem! Myślę że na pewno odtworzę go w Święta - idealnie zda egzamin w chłodny, grudniowy i świąteczny wieczór, podczas którego nie może zabraknąć przecież złota!


płaszcz: sh
sweter: reserved
spódniczka: sh 4 zł
buty: h&m
pierścionek: h&m
torebka: sh 20 zł

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Zrobić zimę na szaro ;)


Moja miłość do azteckich wzoró trwa. Powoli dojrzała i nie jest już tak szalona jak latem. Teraz rezygnuje z nasyconych kolorów i uciekam w szarości... Chociaż to jedyna rzecz z azteckim printem przeznaczona na sezon zimowy w mojej szafie, to rozsądek podpowiada mi, aby była też ostatnią. Ale nie obiecuję, że tak będzie ;)
Uwielbiam ten szal, którym mogę się otulić na tysiąc sposobów - pasuje do wszystkiego i ożywia nie jedną stylizacje, chociaż ma tak niepozorny kolor - bo co może być pozytywnego w szarościach? A jednak może ;)
Uwielbiam taką zimę i zachwycam się każdym płatkiem śniegu - nie straszne mi minusowe temperatury i nawet bez kurtki przez 10 minut było całkiem przyjemnie.
Oby w święta nas zima nie zawiodła... czujecie, że zbliżają się wielkimi krokami?


szal: h&m
marynarka: primark
koszula: c&a
spodnie: zara
buty:
czasnabuty.pl
zegarek: ayame
kolczyki: ayame
bransoletka: momii
pasek: no name