30 stopni Celsjusza na termometrach. Zdecydowana większość ludzi narzeka na taką pogodę, a ja się czuję w niej jak ryba w wodzie. W tak gorące dni z przyjemnością otwieram szafę i wyciągam z niej nasycone kolory i bawię się nimi. Żeby nie było, że tego lata wyjdę na zupełną przeciwniczkę koloru, moje poprzednie wpisy mogły Was trochę zmylić - dziś prawdziwa bomba kolorystyczna ;)
Ostatnio moim faworytem jest spódniczka w delikatny aztecki wzór, którą z przyjemnością ożywiam energetycznymi barwami. Tworzenie zestawu zaczęło się od soczystego naszyjnika - to do niego dobierałam gamę kolorystyczną. Fuksjowe i niebieskie elementy w nim zawarte pozwoliły mi na to kolorowe szaleństwo. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko napisać - Lato trwaj!








