niedziela, 13 maja 2012

Niezastąpione duety

To, że nie lubię nudy to oczywiste. Moje paznokcie tak samo mocno nie lubią się nudzić jak ja ;P Dlatego ciągle pozwalam sobie na kolorystyczne szaleństwo na pazurkach, szczególnie teraz, gdy już niekoniecznie z racji wieku mi to pasuje, ale jak to się mówi - zakazany owoc smakuje najbardziej, prawda?

Pamiętam wszystkie "kłótnie" z rodzicami przed każdym moim wyjazdem na dyskotekę, a teraz, gdy już nic mnie nie ogranicza, nie ciągnie mnie tam zupełnie. Tak samo było z paznokciami - gdy miałam 16, czy 17 lat lakiery zalegały w łazience, a na moich paznokciach można było zobaczyć jedynie kolor nude. Nuuuuda!


Ostatnio wciąż odczuwam potrzebę nieustannego poprawiania sobie nastroju (zbliżający sie egzamin licencjacki i sesja letnia na dwóch kierunkach już powoli urządzają sobie malutki koncert na moich nerwach) a żeby nie zbankrutować, z ubrań przerzuciłam się na lakiery do paznokci. Uzbierała już mi się całkiem spora kolekcja. Chociaż nie jest ona jakiś spektakularnych rozmiarów, to mam tutaj wszystko to, czego mi potrzeba. Wiele z tych cudenek znalazło się tutaj dzięki podpowiedzi moich czytelników za co bardzo Wam dziękuję!

Niezastąpione duety - taki tytuł ma ten post,  a więc pora przejść właśnie do nich. Chyba każdy z nas ma swoje ulubione zestawienia kolorystyczne. Ja uwielbiam ostatnio błękit z limonką, czerwień z beżem, brzoskwinie z miętą, ale nie tylko w strojach. Z paznokciami tym bardziej lubię sobie poszaleć. Przedstawiam wam moje niezastąpione duety (a nawet jedno trio) :


To które palce pokryje jakim kolorem zależy tylko od mojej wyobraźni, tak samo jak mieszanie wszystkich lakierów ze sobą, dziś prezentuje zdecydowanie moje ulubione, po które sięgam najczęściej. Nie widzę też sensu wydawania na lakiery do paznokci fortuny, więc flakoników z górnej półki tutaj nie zobaczycie.
Lakier trzyma mi sie na paznokciach bardzo krótko, a zresztą sama mam ochotę je często zmieniać, więc inwestowanie w drogie lakiery mijałoby sie z celem. 


Ale na wszystko jest jakiś sposób. By tanie lakiery nie niszczyły mi zbyt mocno płytki paznokcia (zdaje sobie sprawę z ich szkodliwości) używam, tej o to odżywki do paznokci pod lakier. Nie tylko paznokcie przestały mi się rozdwajać, co więcej lakier utrzymuje mi się nawet o 2 dni dłużej (a w moim przypadku to już całkiem sporo).

 
To na tyle jeśli chodzi o modowo-lakierową rewolucję. 
Może kogoś zainspirowałam, może nie napisałam nic nowego, ale czułam potrzebę podzielenia się z wami moją lakierową mini kolekcją.

piątek, 11 maja 2012

Lato w mieście.

            Gdy temperatura rośnie, a nam przyszło zmagać się z tym upałem w dużym mieście, nie pozostaje nam nic innego niż z łezką w oku schować strój kąpielowy jeszcze na jakiś czas i znaleźć złoty środek. Ostatnie 2 dni pogoda w Poznaniu była nie do zniesienia! Powietrze jakby się zatrzymało, nie było gorąco, było po prostu duszno. Stawiłam czoła temu wyzwaniu w prześwitującej bluzce bez rękawów, kupionej w stradivariusie na jesiennej wyprzedaży jakiś rok temu. Teraz pełno takich w sieciówkach, a ja strasznie się cieszę, że moją udało mi sie upolować za śmieszne pieniądze. Chociaż zestawów z tego typu koszulami jest pełno na polskich i zagranicznych blogach to wszystkie z nich opierają się na pastelowej kolorystyce. Dziś miałam ochotę na coś drapieżnego - wybrałam panterkowe balerinki - idealne do biegania po mieście! i zestawiłam je z mocnymi, ceglastymi rurkami. Postawiłam na komfort - nie dusiłam się w grubych dżinsach, nie zmuszałam się ani do szpilek, ani do krępujących fasonów. Bo w modzie chodzi także o to, by nie zwariować na jej punkcie za bardzo ;) 

koszula: stradivarius
spodnie: h&m
buty: primark
bransoletka: h&m
torebka: mizensa

środa, 9 maja 2012

Przysmak tygodnia: czosnkowe grzanki


Lista zakupów:
Dla ambitnych: bagietka, masło, czosnek, zioła prowansalskie.
Dla leniwych: bagietki czosnkowe [cena: ok. 3 zł]

Włoskie smaki w 10 minut w piekarniku ;) Ratują każde, nawet bardzo nudne danie, a z sałatkami tworzą duet idealny. Dziś zaliczam siebie do tych leniwych - co nie oznacza, że nigdy nie robię ich sama ;P

Sałatka:

kapusta pekińska, cebula, kukurydza konserwowa, ogórki konserwowe, majonez, jogurt, keczup. Wszystko kroimy, wsypujemy do miski i pozwalamy majonezowo-keczupowemu sosowi obtoczyć każde warzywko ;)
P.S. z kawałkami kurczaka jest jeszcze lepsza ;)

poniedziałek, 7 maja 2012

Bomba energetyczna

Przesadziłam? 
Nawet gdyby, no to co :P
Po tym jak odkryłam idealny związek limonki z błękitem, nie mogłam dać spokoju mojej nowej torebkowej zdobyczy i dziś znów ją wykorzystam. Nic też na to nie poradzę, że róż z limonką to także połączenie idealne. Poza tym już jest tak soczyście kolorowo w około, że aż zrodziło się we mnie takie dziwne poczucie, że nie mogę być gorsza od przyrody i muszę pokazać na co mnie stać. Atakuje energetyczną bombą - lont już podpaliłam ;P teraz czekam na komentarze ;)


kurtka: sh 10 zł
torebka: allegro.pl
buty: marisha
spódniczka: sh
bluzka: no name
bransoletki: h&m i joujou

czwartek, 3 maja 2012

Ale to była Majówka!

Pewnie jeszcze cieszycie się słońcem i dobrym towarzystwem, albo grillujecie i imprezujecie...
 i dobrze! Cały rok czekam na te majowe dni i czuję, że nie tylko ja odliczam do nich czas z wypiekami na twarzy. Polaków opanowało istne majówkowe szaleństwo - gdzie sie nie obejrzę tam grille, spotkania i twarze zadowolonych ludzi ;) Takie uczucie jest zaraźliwe i ja też rzuciłam w kąt obowiązki, studia, a nawet i blogowanie (mam nadzieje, że mi to wybaczycie ;P) Przez kilka ostatnich dni nie robiłam nic innego prócz wyżej wypisanych czynności. Jedynie czego  żałuję to, to że nie odkurzyłam jeszcze swojego stroju kąpielowego ;)  ale jak to się mówi - co się odwlecze to nie uciecze... Przeżyłam majówkę pełną gębą i od jutra mogę siadać do studenckich obowiązków (oby pogoda się zepsuła, bo będę miała z tym problem ;P)
Teraz ciągle chodzę z uśmiechem od ucha do ucha na twarzy, mam kupę energii, ale nie na to co potrzeba :D i cieszę się każdym promieniem słońca....

Moja majówka moimi oczami - bez stylizacji, ale mnóstwo pozytywnych zdjęć, które długo będą mi przypominać o tych kilku majowych dniach ;) Pewnie na każdym blogu oglądacie takie fotorelacje, ale mam nadzieję, że ta zdobędzie Wasze serca, bo jest szalenie spontaniczna ...




Do usłyszenia wkrótce ;)