piątek, 20 maja 2011

Kolej na modowe refleksje

         Ostatnio pozwoliłam sobie na mały odpoczynek od nauki i wybrałam się na spacer po centrum handlowym, trochę w poszukiwaniu inspiracji, trochę z nadzieją na upolowanie letniej biżuterii. Wymarzonej biżuterii nie udało mi się zdobyć, ale wyciągnęłam pewne wnioski. 
          Z moich obserwacji wynika, że Zara to sklep jeden z niewielu, który całkowicie poddał się obowiązującym kolorowym trendom i dba o to, by tych jaskrawych barw nie zabrakło dla żadnej miłośniczki mody. Wchodząc do Zary muszę się bardzo pilnować, by nie wykupić wszystkiego i przy okazji nie zbankrutować. Czasem mój zdrowy rozsądek jest narażony na ogromną próbę, gdy kolejne neonowe cudo wpadnie mi w oko, wtedy z ledwością można mnie odciągnąć od wieszaka. 
          Niestety nie ma co się oszukiwać - tak mocny trend nie pozostanie z nami na dłużej. Czas powiedzieć kategoryczne Nie kolejnym, kolejnym i kolejnym rzeczom w soczystych barwach. Z przykrością stwierdzam, że w mojej szafie zrobiło się bardzo kolorowo i chyba już wystarczy. Nie można dać się zwariować ;P Teraz będę miksować to co udało mi się złowić do tej pory w przeróżnych kombinacjach. Jeden z moich miksów prezentuję Wam dziś niżej :)















  
marynarka: allegro
top: sh 1 zł
spodnie: sh 3 zł
buty: ccc
torebka: mizensa
kolczyki: z szafy mamy

wtorek, 17 maja 2011

Swap Party - wymieńmy się ciuchami - fotorelacja

         Jak Wam wspominałam wcześniej, w minioną sobotę uczestniczyłam w imprezie swap party. Idąc na miejsce zupełnie nie miałam pojęcia czego mam się spodziewać. Problem pojawił się jeszcze w domu przy wyborze ubrań na wymianę. Bałam się, że to co wybiorę nie będzie pasowało do poziomu ubrań przyniesionych przez inne dziewczyny. Trzeba było wstrzelić się w gust osób, których zupełnie się nie znało. To naprawdę bardzo trudne, ale chyba mi się udało, ponieważ na 5 rzeczy wymieniłam 2 a 1 sprzedałam ;) Sama zdobyłam 3 rzeczy, które ogromnie mi się podobają, ale o nich w następnych postach.
         Sama organizacja była świetna i wszystko szło bardzo sprawnie już od samego początku. Wejście, bilecik (10zł), identyfikator + 5 par fig gratis, ubraniami nie musiałam się martwić, gdyż zajęły się nimi 2 dziewczyny przypinając do nich metki i wieszając na wieszaku. 
         Małe, klimatyczne poddasze, wieszaki z ubraniami ułożone równolegle do siebie, parawan, spokojna muzyka w tle i przyciemnione światła - efekt niesamowity.
         Co do samej wymiany  - obawiałam się tłumu dziewczyn, prowadzących bój o wieszaki, pełno złośliwości w powietrzu i sprytu. Nie było ani jednego, ani drugiego. Spotkanie odbyło się w gronie 15 dziewczyn, w podobnym przedziale wiekowym w bardzo miłej atmosferze. Poziomem ubrań byłam bardzo zaskoczona. Niektóre można było spotkać jeszcze miesiąc temu w H&M! O dziwo nie zdarzyły się zniszczone i niemodne sztuki.
         Powiem Wam w tajemnicy, że takie spotkania będą odbywały się cyklicznie, raz w miesiącu, i za każdym razem będą dotyczyły innej kategorii rzeczy. Dowiedziałam się od organizatorki, że we wrześniu planowana jest wymiana butów, torebek i dodatków, której nie mogę się wręcz doczekać!

Na spotkanie przybyłam ze swoim aparatem, lecz nie użyłam go, gdyż nie chciałam robić konkurencji Panu fotografowi. Gdy otrzymałam zdjęcia żałowałam tego, gdyż nie są one powalającej jakości i wydaje mi się, że ja zrobiłabym je lepiej używając zwykłej cyfrówki. Cóż, następnym razem będę liczyła na siebie ;)

Swap Party

poniedziałek, 16 maja 2011

Plastic fantastic

         Świat oszalał na punkcie  koloru. Fajnie jak ten kolor możemy obserwować nie tylko na ubraniach, ale i w dodatkach. Nie da się ukryć, że najbardziej pożądane hity sezonu wiosna/lato 2011 to kolorowe torebki Candy Bags włoskiej firmy Furla, wszystkim dobrze znane Melisski i kolorowe zegarki Jelly Led. 


Candy Bag to dodatek jedyny w swoim rodzaju. Torebki zrobione są z zaawansowanego technicznie trwałego materiału – przetworzonego PCV, który w dotyku przypomina plastik. Soczyste, neonowe kolory ożywią każdy strój. Co najbardziej w nich nas urzekło? Chyba po prostu to, że widać w nich co nosimy w środku.



Butów Melissa nie muszę Wam chyba reklamować. Wiele z Was już je pokochało, chociaż niektóre wciąż czekają aż i ich serca zostaną podbite, w tym i ja ;) Jakoś nie przekonuje mnie balerinkowa wersja kaloszy ;)




Kolorowe, plastikowe zegarki niczym wyciągnięte z przełomu lat 80 i 90. Chociaż każdej z nas kojarzą się z kiczem, to i tak wracamy do nich często z sentymentem. Czy ktoś może powiedzieć, że nie kocha lat 90? :P


          Plastikowe, koniecznie neonowe cudo to mus tego sezonu. Właśnie i tu się pojawia problem... niestety tylko sezonu. Nie obiecujmy sobie po nim za wiele, a na pewno już nie tego, że potowarzyszy nam parę lat. Decydując się na coś miejmy na uwadze, że to inwestycja czasem droga, a na pewno niedługoterminowa. Ja nie odmówię sobie tej przyjemności i z pewnością jakiś element sobie sprawię z wyżej wymienionej listy ;) I pamiętajmy, że ma być to po prostu dobra zabawa, a nie wyścig o najbardziej luksusowy dodatek. Jak dla mnie im więcej w nim kiczu tym lepiej ;P
Dobrej zabawy ;)

sobota, 14 maja 2011

Oranż

        Blogger zrobił wszystkim psikusa i usunął posty z 12 maja. No to zaczynamy zabawę od początku :P I Dziękuje, za te wszystkie przemiłe komentarze, które od was dostałam, bardzo żałuję, że je straciłam bezpowrotnie....


        Wreszcie ją mam! Biała marynarka wisi bezpieczna na wieszaku w MOJEJ szafie, a ja jestem przeszczęśliwa, tym bardziej, że udało mi się ją kupić za 65 zł nową z przesyłką! Ceny w sieciówkach trochę mnie przerażały, tym bardziej że jestem przyzwyczajona do cen jeśli chodzi o marynarki około 10 zł za sztukę ;) Ale poszperałam trochę na allegro i udało się. Już mam milion pomysłów z czym ją zestawić, więc teraz czeka Was oblężenie zestawów z nią w roli głównej, przykro mi ;) 
         Dzisiejszy outfit opiera się na neonowych spodniach w cudnym kolorze soczystej pomarańczy. Te rurki wprowadziły w moje życie tyle radości, że nie mogłabym pozwolić na to by całe lato przeleżały w szafie, tym bardziej, że ta radość kosztowała mnie tylko 8 zł ;) Poza tym letnie, kolorowe szaleństwo trwa, więc czemu i ja nie mogłabym w nim uczestniczyć. No i mam dopiero 21 lat, więc chyba mogę pozwolić sobie na szczyptę ekstrawagancji, prawda? Więc proszę ten zestaw potraktować trochę z przymrużeniem oka ;)














marynarka: allegro
top: h&m
spodnie: sh 8 zł
buty: ccc
torebka: stradivarius
zegarek: new yorker
bransoletka: no name
pierścionek: no name

środa, 11 maja 2011

Swap Party

        Jakie macie plany na najbliższy weekend? Mnie można będzie znaleźć w Klubie Osiedlowym Krąg w Poznaniu.
        Kiedy dostałam e-maila z informacją o Swap Party nie zwróciłam na niego uwagi i szybko wylądował w katalogu pt.: Spam. Kilka dni później znów na niego trafiłam i żałuję, że na początku tak źle go potraktowałam ;P - zaplanował mi weekend błyskawicznie. O co chodzi? Jak zwykle moda na takie imprezy przyszła do nas z zachodu, ale tym razem mam nadzieję, że się przyjmie i zostanie u nas na bardzo długo ;) Jeżeli macie za dużo ubrań w szafie i wiecie, że na pewno już niektórych nie założycie, to pakujcie je do walizki i zabierzcie ze sobą! Możecie odświeżyć swoją szafę dzięki wymianie z inną uczestniczką zabawy.        
       Według mnie może to być świetna przygoda z modą. Nie wiem jak to będzie wyglądało, ale wiem, że chcę w tym uczestniczyć!
Więcej informacji możecie znaleźć tutaj: http://www.estarcompany.com/#!the-team




P.S. Jutro outfit z moją nowa, białą marynarka, której jestem właścicielką od wczoraj ;) Zapraszam na blog!