wtorek, 5 czerwca 2012

Polowanie na okazję

Cześć kochani ;)

Pada, pada i pada... pogoda zupełnie się zepsuła, więc o wyjściu z domu dziś nie ma mowy... warto jednak ten czas w jakiś sposób wykorzystać, dlatego dziś kolejny post o tym gdzie szukać, jak szukać i jak zaoszczędzić pieniądze.
Do wyprzedaży zostało jeszcze sporo czasu,  więc jeżeli jesteście tacy niecierpliwi jak ja, to zachęcam Was do pobuszowania w sieci. Najprostszym sposobem na oszczędzanie jest korzystanie z oferowanych przez sklepy kodów rabatowych. Do niedawna się tym nie interesowałam, myślałam, że użycie takiego kodu nie wiele wpłynie na cenę, ale jak się okazuje- taki kod może obniżyć koszty zakupów nawet o połowę. Praktycznie każdy sklep internetowy zdecydował się na tego typu promocję, a ostatnio wiele sieciówek umożliwiło kupowanie ubrań przez internet, więc dla nas jest to dodatkowa okazja.



Pora na pytanie zasadnicze - gdzie szukać?
Ja korzystam ze strony KodyRabatowe.pl  Serwis ten jest prosty, czytelny i przejrzysty, wchodzę i wiem jak się po nim poruszać, jak szukać bez najmniejszych wątpliwości :)

Portal ten ma zawarte umowy z wieloma sklepami online, które na bierząco przesyłają do niego kody oraz informacje o promocjach.
Co najważniejsze - nie działa to na zasadzie zakupów grupowych, gdzie towary o niższej cenie są zwykle gorszej jakości, więc możecie być o to spokojni ;)

Odwiedzanie tej strony stało się moim małym rytuałem - zawsze była to poczta, facebook, e-mail, blog i teraz doszła do tego zestawu ta strona ;) Odwiedzam ją codziennie i monitoruje sytuacje. Chciałabym gorąco zachęcić Was do buszowania i wyszukiwania kodów w sieci. Wszystkie informacje są też na stronie... Jeżeli macie tylko trochę czasu i mnóśtwo chęci to zachęcam, zachęcam, zachęcam! ;)

piątek, 1 czerwca 2012

Plisowana maxi!

Czaiłam się na nią od dawna. Szykowałam nawet dla niej honorowe miejsce w swojej szafie ;) I o to jest - kolejna spódniczka dołączył do moje małej (jak na razie!) kolekcji spódnic. Nigdy nie pomyślałabym, że będę miała ich aż tyle (tak, 5 spódnic to naprawdę dużo jak na mnie) i będę tak ich pożądać. Ta kolejna musiała być koniecznie plisowana i koniecznie do ziemi, tylko kolor stał pod znakiem zapytania. Wiedziałam, że nie może być miętowa (za dużo mięty, stanowczo za dużo mięty dookoła), ostatecznie padło na koral i jestem strasznie zadowolona. Gdzie ją znalazłam? Oczywiście na allegro! Sieciówki nie wchodziły w grę (290 zł w Zarze za spódnicę to stanowoczo za wiele!)
Ta plisówka natychmiast zdobyła moje serce, pasuje do wszystkiego, a z gołębim kolorem tej ramoneski tworzy duet idealny. W takie dni jak dziś nigdy nie wiem co na siebie włożyć. 17 stopni to taka niewdzięczna temperatura, w której na kurtkę za ciepło, a na bluzke za chłodno. Takiej letniej kurtki właśnie potrzebowałam, na takie dni jak ten. I o to prezentuje Wam dwie nowości w mojej szafie, resztę już znacie ;)



ramoneska: danhen
koszula: stradivarius
pasek: stradivarius
spódnica: allegro
buty: czasnabuty
bransoletki: primark

czwartek, 31 maja 2012

Przysmak tygodnia: croissant


Gdy miałam zaledwie 7 lat rodzice zabrali mnie w podróż do Francji. W małym paryskim hoteliku na śniadanie podano nam przede wszystkim kilka rogalików. Wtedy pierwszy raz próbowałam tego rodzaju ciasta i pamiętam, że niezbyt mi smakowało.
Dziś sięgam po te podrobione gdy tylko mam taką okazję (wbrew pozorom dość ciężko jest je spotkać). Zagłębiam się w ich smaku i myślami przenoszę się do Paryża...

wtorek, 29 maja 2012

Tęsknota za fluo

Ostatnie dni wykorzystuje na pielęgnowanie troszkę zaniedbanych znajomości... To ostatnie chwile kiedy mogę sobie pozwolić na "zmarnowanie" kilku godzin na przyjemności. Zbliża się sesja, a mi coraz trudniej wycisnąć choć odrobinę czasu dla siebie. Uwielbiam za to moich przyjaciół, że są tacy cierpliwi i wyrozumiali - zawsze czekają, aż się uporam z tym całym bałaganem, który zwalił mi się na głowę. Niestety blogowanie też na tym ucierpi, ale miejmy nadzieję, że nie aż tak bardzo. Już teraz mam czas na bloga tylko w dość późnych godzinach wieczornych, gdy już nie mam siły na czytanie tekstów i notatek - wolę zająć się przed snem czymś przyjemniejszym, i właśnie o 00:24 tworzę ten post.
Wracając do tego co mam na sobie - spotkanie ze znajomymi, dawno się nie widzieliśmy, więc ciężko było przewidzieć jak ono się potoczy, gdzie się znajdziemy, i dalej jaki strój będzie odpowiedni (odnoszę wrażenie, że mężczyźni nigdy nie mają takich problemów - koszulę założą zawsze i wszędzie, niezależnie od okazji będą wyglądać mega stylowo). Ja bezpiecznie zagrałam zwiewnym topem typu oversize, który nie jest taki zwykły dzięki cytrynowym rękawom i niezwykle miłej tkaninie. Oczywiście nie mogło zabraknąć mojej ulubionej kopertówki i ostatniego zakupu - ulubionego naszyjnika. Strasznie brakuje mi butów w kolorze fluo, hmmm.... pora na zakupy? Raczej po sesji... ;)



bluzka: danhen
spodnie: zara
kopertówka: allegro
naszyjnik: primark


P.S. Zapomniałabym! Pragnę pozdrowić mojego stałego czytelnika, który za każdym razem wypomina mi brak żelazka w domu. Chciałam poinformować, że żelazko jest, i równocześnie przeprosić, że wyjątkowo nie zabrałam go ze sobą i niezwłocznie po wyjściu z tramwaju i/lub restauracji nie rozebrałam się na środku ulicy, by wyprasować ubrania, zwykle tak czynię jak miliony osób, ale tym razem zapomniałam - wybacz ;P

poniedziałek, 28 maja 2012

W poszukiwaniu inspiracji...

Wyprzedaże zbliżają się wielkimi krokami, więc już nadszedł czas, by zacząć się do niech w jakiś sposób przygotowywać. To czas, w którym możemy zadbać nie tylko o naszą letnią garderobę, ale także o tą jesienno - zimową. Dlatego ja już teraz robię przegląd jesiennych kolekcji, by wiedzieć za czym się rozglądać już wkrótce, 
a co może mi wpaść w trochę niższej cenie ;) 


 Dziś inspiruje się artystyczną sesją jesiennej kolekcji Top Secret.


Marka Top Secret była Partnerem Kreatywnym 11 edycji  Fotofestiwalu - Międzynarodowego Festiwal Fotografii. Na ulicach Łodzi zrealizowana została sesja na potrzeby kampanii jesień zima Top Secret. Autorem zdjęć jest Tomasz Sikora, który nadał im charakter reportażu. Zdjęcia są fenomenalne, a kolekcja mnie osobiście zachwyca. Latem, czy wiosną nie pozwoliłabym sobie na takie zestaw, ale jesienią jak najbardziej tak! Co roku wraz z przybywającymi liśćmi na ulicach, uciekam coraz bardziej od 'krzykliwych' fasonów w proste linie i gładkie materiały. Lubię jesień właśnie za ten jej modowy spokój i wyrafinowanie.
I wiecie co - wyprzedaże to też czas pojawiania się jesiennych kolekcji w sklepach - nie mogę się już tej doczekać!