sobota, 15 grudnia 2012

Na długie zimowe wieczory...


W okresie zimowo - świątecznym bardzo dużo czasu spędzamy w domu. Pogoda i minusowe temperatury nie zachęcają do spacerów i jakiejkolwiek aktywności poza domem, więc co zrobić z tymi wyjątkowo długimi wieczorami, które teraz zaczynają się tuż po 16? Wydaje mi się, że teraz dni naciągnęły się maksymalnie i jakimś cudem doba zamiast 24 godzin ma co najmniej 26 ;) Wiem, że to tylko złudzenie spowodowane szybkim zmrokiem, ale ja uwielbiam to uczucie. Właśnie zimą szczególnie znajduje czas na to co lubię, którego latem zawsze mi brakuje. Często oddaje się teraz swojej ulubionej lekturze, lub sięgam po magazyn gdy czasu na relaks nie mam jednak zbyt wiele (eh.. te obowiązki studenckie), pijąc przy tym ukochaną zieloną herbatę. A że takie wieczory najczęściej spędza się w towarzystwie ukochanej osoby, niezależnie od tego czy jest to chłopak, czy przyjaciółka, to warto zadbać o swój wygląd. Najchętniej stawiamy teraz na norweskie wzory i oversizowe swetry w renifery w naszych domowych lookach, ale ja chcę zaproponować Wam inne rozwiązanie. Nie rezygnuje z świątecznego klimatu, ale próbuje czegoś innego.
Nie zapominajmy, że w domu ma nam być przede wszystkim wygodnie, dlatego podstawą takiego stroju dla mnie jest nieodzownie oversizowy sweter. W domowym zaciszu chętnie wkładam do niego wełniane zakolanówki, a spódniczka z złotymi zdobieniami i pierścionek bombka mają za zadanie wprowadzić mnie w świąteczny nastrój. Co prawda nie mam jeszcze choinki, ale chyba najwyższy już czas się za nią rozejrzeć ;)

sweter: reserved
spódniczka: stradivarius
zakolanówki: e-marilyn.pl
pierścionek: h&m

wtorek, 11 grudnia 2012

Christmas is coming!






Czerwień i czerń. Czy jakieś inne połączenie kolorów kojarzą Wam się bardziej z Świętami Bożego Narodzenia? Gwiazdka to czas, w którym mogę pozwolić sobie na dosłownie wszystko w stroju. Pisząc wszystko mam na myśli zasadę - im bardziej dziewczęco i cukierkowo tym lepiej ;) Nawet starszym Paniom wypada wtedy pójść w stronę przesadnych kokard, satyny, dużej ilości pereł i złota. Przesada jest mile widziana. Przymierzając się do świąt, już jakiś czas temu, postanowiłam pobawić się bufkami, tłoczonym różanym wzorem i koronką. Jestem pewna, że jeszcze nie raz i nie dwa zmienię koncepcję na świąteczny outfit, ale lubię mieć wszystko zaplanowane duuuużo wcześniej i w momencie kulminacyjnym zapięte na ostatni guzik.

Z prezentami mam identycznie - sen z powiek spędzają mi już na początku grudnia. Zabawa w Świętego Mikołaja to najmilszy element każdej Gwiazdki, ale jednocześnie najbardziej kłopotliwy dla naszej wyobraźni i portfela ;) A im liczniejsze mamy grono przyjaciół tym kłopot większy. Do świat zostały (tylko!) 2 tygodnie, więc to najwyższa pora na rozejrzenie się za prezentami.
Ja pomagam sobie kuponami promocyjnymi dostępnymi na tej stronie (klik). To nie tylko fantastyczne źródło zniżek, ale także niesamowita kopalnia informacji co i gdzie można kupić. Na stronie jest także możliwość pobrania wtyczki wyświetlającej kody rabatowe i kupony promocyjne dla przeglądanych sklepów, co jest bardzo wygodne i praktyczne - oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas ;)  Ja już własne pomysły na prezenty mam, ale nie będę o nich pisać, by nie zepsuć co niektórym niespodzianki ;)
 

 

marynarka: sh
bluzka:
no name

spódniczka: atmosphere
buty: h&m
torebka: sh 12 zł
pierścionek: bershka
pasek: no name

sobota, 8 grudnia 2012

DermaSolutions - subiektywnie o gabinecie medycyny estetycznej.


Ostatnio miałam przyjemność odwiedzić klinikę medycyny estetycznej DermaSolutions. Gdy tylko dostałam zaproszenie nie wahałam się ani chwili. Dlaczego? Ponieważ nie miałam wcześniej okazji ku takiej wizycie, a poza tym zawsze sądziłam, że takie miejsca są trudno odstępne, a jak się okazuję czekają na każdą z nas - niezależnie od stanu portfela, wieku czy stanu skóry ;) Pierwsze wrażenie? Niezwykłe, piękne wnętrze - wita nas ciepło płomieniami świec, relaksującą muzyką i kobiecym klimatem wnętrza, ale DermaSolutions zaprasza także Panów;)
Ostatecznie gabinet odwiedziłam dwukrotnie - pierwsza wizyta - bardzo dokładna konsultacja, podczas której miałam możliwość wyjaśnić wszystkie swoje wątpliwości pielęgnacyjne. Konsultantka nie tylko zwróciła moją uwagę na odpowiednią pielęgnacje, ale także zaproponowała rozwiązania moich problemów, o których nigdy bym nie pomyślała. Ostatecznie zdecydowałam się na zamykanie naczynek laserem (pełną ofertę gabinetu możecie znaleźć tutaj: klik i tutaj: klik). Sam zabieg był praktycznie bezbolesny, a trwał zaledwie 15 minut. Zdecydowanie jestem pod ogromnym wrażeniem jakości wykonanej usługi i podejścia personelu do indywidualnego klienta.
Zwróćcie uwagę na promocje dostępne w salonie, między innymi gabinet proponuje:  19% rabat dla par - z koleżanką taniej, Finansowanie z PragnieniaKobiet.pl i obniżki zestawów kosmetyków z prezentem w formie kuponu rabatowego na zabieg mezoterapii igłowej - szczegółowe informacje znajdziecie tutaj: klik. 
Najważniejsze -  każda konsultacja jest darmowa - jeżeli chcecie dowiedzie się czy prawidłowo dbacie o swoją cerę, macie pewne niedoskonałości, których chcielibyście się pozbyć, możecie o tym porozmawiać z profesjonalistami. Z czystym sumieniem zapraszam Was na Tatrzańską 10 w Poznaniu.

 


Gabinet mieście się:
Tatrzańska 10
62-028 Poznań

wtorek, 4 grudnia 2012

Na grudniowe chłody...


Najbardziej zaniedbanym przeze mnie elementem garderoby minionej jesieni były zdecydowanie dżinsy. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam je na sobie. Ostatnio moje stroje zdominowane były przez woskowane spodnie i burgundowe rurki, dlatego zimą postanowiłam naprawić ten błąd ;) To idealne spodnie na grudniowe chłody...
Grudzień to też najwyższy czas na odkopania z dna szafy najgrubszych swetrów jakie tylko mamy. Moim faworytem jest ten bordowy golf, przemycony do mojej szafy z działu męskiego. Do niego dobrałam niezastąpioną futrzaną kamizelkę i workery! W tym stroju zdecydowanie mogę stawić czoła zimie i jestem gotowa na wszystko ;)



sweter: h&m
spodnie: big star
kamizelka: sh
zegarek: no name
buty: www.czasnabuty.pl


*



Zapraszam na
MOJE 

AUKCJE!

niedziela, 2 grudnia 2012

Zamiast burgundu....

legginsy: h&m
sweter: reserved
torebka: mizensa
komin: big star


Kobalt to dla mnie druga czerń, a właściwie drugi burgund. Uważam go za kolor idealny w sezonie zimowym, gdyż pięknie odzwierciedla mróz i chłód w przyrodzie na naszych strojach. Od razu pokochałam te legginsy, a nie ich burgundowy odpowiednik. W połączeniu z tym kobaltowym swetrem, który jest nowością w mojej szafie, wyglądają bardzo zimowo, a nie wiosennie. Chociaż ten oversizowy sweter mam od bardzo dawna to chwale się nim dopiero teraz... to jaki mam refleks obrazuje sytuacja w reserved - wczoraj widziałam go tańszego o prawie połowę ;P
Ubolewając nad tym zostawiam was z zdjęciami ;)

Udanego wieczoru!


*
MOJE 

AUKCJE!