Nigdy nie posądziłabym siebie o bluzkę w cętki. Chociaż jestem ogromną fanką tego motywu w dodatkach, zawsze trochę przerażał mnie on w takiej wersji, wręcz obawiałam się, że mogę nie wyjść zwycięsko z takiego pojedynku. Panterka to temat trudny, na którym łatwo jest się poślizgnąć. Kilka krotnie podchodziłam do tych bluzek, które pomimo upływającego czasu i spadającej ceny, nie znikały z wyprzedażowego wieszaka. Jak widać ugięłam się, a zakup ten już teraz mogę okrzyknąć moim najbardziej udanym spośród wszystkich wyprzedażowych łupów. Już wiem, że stylizacyjnych wariacji z tą bluzką będzie tutaj na blogu całe mnóstwo... spodziewajcie się już wkrótce wielu duetów: z białą marynarką, militarną zielenią, czerwienią, odważną biżuterią i wielu, wielu innych. Obiecuję! Mam tylko nadzieję, że nie zanudzę Was nimi zbyt szybko ;)
Na pierwszy ogień wybrałam dość bezpieczne połączenie, choć małe, ale zamierzone zamieszanie tworzą w zestawie jagodowe rękawiczki. Beż z czernią i złotem idealnie uzupełniają kolory mojego zwierzęcego printu.
Jak Wam się podoba?
płaszcz: bershka
bluzka: zara
spodnie: zara
pasek: camaieu
torebka: stradivarius
buty: h&m
pasek: camaieu
torebka: stradivarius
buty: h&m
pierścionek: ayame
kapelusz: z szafy mamy
rękawiczki: no name
kapelusz: z szafy mamy
rękawiczki: no name







