Gdy tylko zobaczyłam tę sukienkę, nie mogłam jej się oprzeć! Tak bardzo przywołuje letnie wspomnienia, że postanowiłam przemycić ją także do jesiennych stylizacji. Nie chcę jeszcze odłożyć jej na półkę, jak wiele letnich rzeczy, wraz z kończącymi się wakacjami.
Chociaż bardziej wyobrażam ją sobie na piaszczystej plaży w towarzystwie sandałków, to w miejskiej dżungli wraz z klasycznymi czółenkami i ramoneską spisała się też całkiem nieźle! Niewiele jest rzeczy, które same tworzą stylizacje, ale ta sukienka z pewnością do takich należy. Jestem pewna, że z jakąkolwiek biżuterią wyglądałaby ciężko, dlatego postawiłam nie dodawać żadnych akcesoriów. Ona broni się po prostu sama.
Chociaż bardziej wyobrażam ją sobie na piaszczystej plaży w towarzystwie sandałków, to w miejskiej dżungli wraz z klasycznymi czółenkami i ramoneską spisała się też całkiem nieźle! Niewiele jest rzeczy, które same tworzą stylizacje, ale ta sukienka z pewnością do takich należy. Jestem pewna, że z jakąkolwiek biżuterią wyglądałaby ciężko, dlatego postawiłam nie dodawać żadnych akcesoriów. Ona broni się po prostu sama.
sukienka: choies
kurtka: no name
buty: pandoria.net.pl
kurtka: no name
buty: pandoria.net.pl

