poniedziałek, 20 czerwca 2011

Lata '70

           Nic tak bardzo nie kojarzy mi się się z latami '70 jak ruch hippisowski. Specyficzna kultura, specyficzna moda, cudowni ludzie. Rzadko odwołuje sie do dawnych dekad w swoich zestaw, więc jak już się na to zdecydowałam, to na całego ;) Dla mnie hippisi to przede wszystkim dzwony, frędzle i farbowane, kolorowe ubrania. Ja poszłam na łatwizne: nie przerabiałam swoich starych ciuchów, wyczarowując mozolnie nożyczkami cudne, długie frędzle, lecz jak zwykle w takich sytuacjach udałam się na allegro, które oczywiście uratowało mnie i moje ubrania przed tym co planowałam im zrobić. Spódniczki też nie farbowałam w wielkim kotle, jak jeszcze niedawno robiły to nasze mamy, ja poszukałam innego rozwiązania i kupiłam ją w h&m, a mój wysiłek ograniczył się jedynie do pójścia do przymierzalni. Chociaż marzą mi się własnoręcznie przerobione ubrania, z których mogłabym być dumna, to niestety nie mam na to czasu. Mam w głowie tyle pomysłów, które czekają na realizacje, a do lipca jeszcze tak daleko...
        Kiedyś unikałam frędzli jak ognia, pamiętam jak obcinałam fruwające nitki w torebkach, jeżeli gdzieś sie takie zdarzały. A teraz po prostu obudziłam się  pewnego dnia z zamiarem zaopatrzenia  swojej garderoby w coś frędzlowatego :P Cały czas błądze, szukam i eksperymentuje ze swoim stylem. I powiem Wam, że w tym zestawie czuje się wyjątkowo dobrze. Ale mimo wszystko nie chciałam zgubić gdzieś siebie, w tym wszystkim, więc nie byłabym sobą gdybym nie unowocześniła zestawu wysokimi szpilkami. Przecież zawsze musi być coś kasiowego ;)
Wy też zakochałyście się w sznurkowych bransoletkach? Dla mnie są one kwintesencją lata. Są przepiekne, delikatne, kolorowe i takie dziewczęce. Według mnie najfajniejsze jest w nich to, że robione są ręcznie, dzięki temu są niepowtarzalne i wyjątkowe, a co najwazniejsze jeżeli tylko chcesz możesz mieć wpływ na wygląd swojego cudeńka. Osobiście polecam Wam wyroby autorki tego bloga justyna hand made. Ja jestem bardzo zadowolona ;)
Powiem Wam w tajemnicy, że jeszcze pojawi się biżuteria
 autorstwa Justyny na moim blogu ;)









Dziś też poraz pierwszy stanełam przed lustrzanką, nawet deszcz, który pojawił się w połowie i zrobil z moimi włosami co tylko chciał, nie mógł mi w tym przeszkodzić.
 fot. Olga

top: allegro
spódniczka: h&m
pasek: camaieu
szpilki: no name
bransoletki:

38 komentarzy:

  1. ach! wyglądasz prześwietnie, spódnica super no i moje ulubione frędzle! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wooow! świetne zdjęcia i stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna spódniczkai buty:)

    http://justblackpearl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny zestaw ! świetne szpilki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. top i spódniczka po prostu cudo
    Pozdrawiam Julka
    mylifeisbrilliant-julka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Top jest bardzo ciekawy, a frędzle dość subtelne - spódnica też jest ciekawa, oryginalna ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Frędzle są boskie! Nie mają aż tak bardzo hippisowskiego stylu przez kolor - takie subtelne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam kupić już dawno temu tą spódnicę ale coś mi w niej jednak nie pasowało. Skąd ten top, podałabyś mi nazwę sprzedawcy jeśli ma ich więcej?:) Generalnie wyglądasz bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki długi wstęp o hippisach, a w ubraniu ani śladu tego klimatu - więc po co?? A szpilki to pewnie od lobutina?:))

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna stylizacja!! zakochałam się w rzemykach na ręke ahh !! :)

    Pozdrawiam
    i zapraszam do siebie
    www.mialook.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. styl-szatynki - nie mam pojęcia, zapytam fotografa następnym razem ;)

    anies - większość swoich ubrań na allegro kupuje na okazjach, za małe pieniądze i są to jednorazowa aukcje, tak też było tym razem ;)

    Anonimowy - wstęp jest na miejscu, nie przebieram się za hippisa, tylko wybieram główne motywy z lat 70 i unowocześniam je, przykro mi że tego nie zauważasz. Odpowiadając na twoje drugie pytanie - oczywiście, że nie, jak kupujesz pikowaną torebkę to koniecznie udajesz sie do sklepu chanel? Uważam, że czarne buty z czerwoną podeszwą wyglądają mega stylowo, nie kupiłam ich aby odgrywały rolę 'lobutinoskich'. Wiele zwykłych sieciówek wzoruje się na wielkich markach. Trzeba mieć trochę dystansu do siebie i do mody, przykro mi, że ty go nie masz ;)

    Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. to jakieś stare zdjęcia ??? czy znowu nosisz grzywkę na bok :) ??? ;) świetna ta spódniczka

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, ale Ty masz nogi na tych zdjęciach... Długie i zgrabne, tylko pozazdrościć! Taki krój spódniczek i do tego te buty są dla Ciebie stworzone :)
    Takie pytanie: ile masz wzrostu? Bo wydajesz się wysoka.
    Bardzo podoba mi się ta stylizacja!
    Co do bransoletek, to jednak nie jestem przekonana. Nie podoba mi się ta moda na sznurki i rzemyki, kojarzy mi się z czasami podstawówki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Angel - już w poprzednim poście o tym pisałam - grzywka prosta i lato nie idą ze sobą w parze, ale na jesień do niej wracam ;)

    Corina - ostrożnie z ta zgrabnością ;p a mam 177 cm i nie boje sie obcasów ;) A bransoletki.... no wiesz, jednemu Kaśka, drugiemu Maryśka. Ja jestem zachwycona! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajna stylizacja, spódniczka rewelacyjna! I zmiana aparatu również na + :) Fajnie też zobaczyć na zdjęciach uśmiechniętą dziewczynę, co wywołuje miłe wrażenie, że to co robisz naprawdę sprawia Ci przyjemność :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Super!
    Spódniczka jest fantastyczna i buty również zachwycają :D

    OdpowiedzUsuń
  17. piekny top! frędzle lubię od zawsze:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie bomba! Top super chociaż sama fanką frędzli nie jestem :)!

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądasz:)

    pozdrawiam
    http://ladymadonnafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Rewelacja! :) Dziekuje Kochana za współpracę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale boska spódniczka i ta bluzka z frędzelkami <3 pięknie

    OdpowiedzUsuń
  22. jej jaki fajny pomysł z bluzką! i ja chcę ! zabieram sie za nożyczki :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podoba mi sie taka stylizacja, ja mimo wszystko czesto powracam do mody tamtych lat. Nie wiem czy to za sprawa wszystkich kolorow, wolnosci czy swobody w ubiorze ale uwielbiam lata 70te. Swietna spodniczka. pozdrawiam Katerina

    OdpowiedzUsuń
  24. dziękuje za komentarz:)
    bardzo fajne masz zdjęcia:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. hej Piękna Katarzyno :) wyglądasz ślicznie!
    u mnie konkurs DO WYGRANIA DWIE DOWOLNIE WYBRANE RZECZY Z MUSKATO, ZAPRASZAM!
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  26. nio super oglądałam Twoje zdjęcia super na każdym pozdrawiam też bym chciała umieć chodzic w szpilkach -jus

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczna Spódnica:) Niedosyć , że ma piękny kolor, to fason ala river island. Pozdrawiam i zapraszam na mojego nowego bloga blondprincesslove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna ta kamizelka, będzie ciekawie wyglądać w różnych zestawach:)
    Zapraszam do mnie,
    F.L.

    OdpowiedzUsuń
  29. podoba mi sie Twój styl i minimalizm jaki mu towarzyszy!
    zapraszam do siebie http://nancy-irving.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej, historyczko!
    Chyba pomyliłaś jednak dziesięciolecia. Oczywiście, możesz być najmądrzejsza, ale ostoja hippisów, Jefferson Airplane, Beatlesi, Hendrix... oni wszyscy tworzyli w latach 60. W tej dekadzie ta kultura działała najprężniej.

    Jeśli chcesz odwoływać się do historii - pamiętaj: jest ona cholernie trudna i wymaga żmudnych przygotowań.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)
pamiętaj jednak, żeby się podpisać, będzie mi łatwiej odpowiedzieć ;)