poniedziałek, 27 lutego 2012

the lazy weekend

Dawno mnie tu nie było, ale potrzebowała chwili tylko dla siebie. Teraz już wracam i mam nadzieję, że zarażę Was tą pozytywną energią jaka we mnie jest ;)
Nie jest tajemnicą, że Poznań to tylko moje studenckie miasto. Śmieje się, że każdy powrót do domu rodzinnego (a niestety ostatnio zdarza się to coraz rzadziej z powodu ogromu obowiązków) to dla mnie czas na regeneracje sił i naładowanie akumulatorów ;)
Gdy jestem w domu nie myślę o studiach, obowiązkach i innych problemach, jest to czas tylko dla mnie i chcę go wykorzystać w 100%. Wiem, że nie mam go dużo, dlatego tym bardziej chce maksymalizować przyjemności ;) Co wtedy robię? Zakładam moje ukochane wełniane bambosze, luźną i niesamowicie wygodną bluzę i tak godzinami leżę na kanapie lub kręcę się po domu, pijąc ukochane kakao w przerażających ilościach, a każdą wolną chwilę spędzam na zabawie z moim psem (wszyscy którzy mają psa wiedzą, że wtedy wygoda jest najważniejsza ;P ) Swoją drogą, z pewnością go jeszcze poznacie ;)
Z uśmiechem na ustach i pełna pozytywnej energii wróciłam do Poznania z głową pełną pomysłów... i mam nadzieje, że zauważycie wkrótce zmianę także na blogu ;)
Chcę wiele zmienić: przede wszystkim częściej dodawać posty, dzielić się z Wami moimi małymi codziennymi doświadczeniami, niekoniecznie modowymi, chcę by wreszcie zaczęło się dziać! Trzymajcie kciuki ;)


Do zobaczenia wkrótce! ;P

legginsy: no name
kapcie: no name
ukochany kubek: prezent ;)

28 komentarzy:

  1. wygoda i swoboda to jest to! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Więc czekamy na nowe posty! :) bambosze cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. a już się zastanawiałam co się stało że tak długo nic nie dodajesz, fajnie że sie coś zmieni, lubie zmiany ;)
    fajna bluza! nie noś jej tylko po domu -szkoda

    OdpowiedzUsuń
  4. odpoczywaj i regeneruj siły kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale masz ładny kolor włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. chcesz wygladac fajnie i Ci sie to udaje :)
    obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kapcioszki <3

    www.horse-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twój fotel i bambosze! <3
    Szukałam takich swego czasu ale nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiednich, bo większość ma strasznie sztywną podeszwę. Aż w końcu znalazłam na dziale dziecięcym w Cubusie, ale największy rozmiar 36-39 był za małe na mnie, a noszę 37. Gdyby były z dwa centymetry większe. Ale pech to pech :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje też sa cm za małe, ale sa tak miękkie że w ogole tego nie czuje ;)
      Oj uwielbiam je! Nie wiem jak się znimi pożegnam gdy skończy sie zima, mama juz mi zapowiedziała że w maju nie pozwoli mi w nich chodzic ;P

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. a już się bałam że nikt go nie doceni :)

      Usuń
  10. boski kolor bluzki ;) uwielbiam takie kapciochy ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo sympatyczny post :) Całkiem iiny niż zwykle :)

    Pozdrawiam i zachecam do obserwowania mojego bloga:

    eva-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że wiecej sie takich będzie pojawiało:)
      A na bloga zaglądam ;))

      Usuń
  12. rewelacyjne kapciochy!
    masz piękny kolor ścian w domu, taki ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy myśleli że zwariowałam gdy swój pokój pomalowałam na czerwień, brąz i zieleń, ale ja czuje sie w nim fantastycznie! ;)

      Usuń
  13. Boshe tylko nie to!!! Nie zaczynaj wstawiać postów ala Kasia-cielęcy wzrok-Tusk!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz mi wytłumaczyć co to znaczy cielęcy wzrok Tusk? Bo szczerze nie wiem :P
      trochę mnie rozbawiła ta sytuacja... ostatnio ktoś mi tu zarzucił, że brakuje mi dużo do Kasi Tusk, teraz słysze że zaczynam sie do niej upodabniać :P

      Kasia Tusk nie jest dla mnie autorytetem, nie za bardzo lubię jej styl i bloga-jest dla mnie zbyt oficjalny i bardzo przewidywalny i na pewno sie nią nie inspiruje ;)

      Usuń
    2. No właśnie!!!!!! Twój blog jest fajny, na luzie i nie nadety. Nigdy PRZENIGDY nie idź jej tropem. Ona co chwile wstawia posty jak siedzi uroczo upozowana na kanapie z kubeczkim i wykręca główkę "naturalnie" patrząc w obiektyw i aż skamieniałam ze strachu, że też zaczynasz takie posty dawać.
      Cielęcy wzrok jest dość prosty do wyjaśnienia - jak się patrzy na Kasię T to od razu staje mi przed oczami cielak. Podobieństwo pomiędzy tymi dwoma bezrefleksyjnymi stworzeniami jest aż rażące

      Usuń
  14. w moim rodzinnym domu mam taki sam fotel :) i wypoczywam podobnie jak wracam tam z Krakowa (bo to moje studenckie miasto) :)
    http://souloffashion-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)
pamiętaj jednak, żeby się podpisać, będzie mi łatwiej odpowiedzieć ;)