piątek, 13 stycznia 2012

Jesienna aura.

                 Wydaje mi sie, że temat pogody jest tak samo często poruszany przez bloggerki, jak tematy strikte modowe. Latem narzekamy na upały, jesienią na deszcz i wiatr, a w prawdziwej zimie na mróz i szybki zmierzch. W tym roku od października mamy jesień. Chociaż jest połowa stycznia, to ja się wcale nie gniewam na tą naszą drogą pogodę, a wręcz jestem jej wdzięczna. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze będę mogła pospacerować po parku, w tak przyjemnej aurze i typowo jesiennym zestawie, w połowie stycznia. Cieszmy się zatem chwilą, i nie tęsknijmy za śniegiem. Coś czuję, że będziemy miały go jeszcze dość ;)
Ogromnie cieszy mnie fakt, że wełniany grupy szalik mogę zastąpić chustą, a kapelusz to doskonałe zastępstwo dla grubej czapy.

 
fot. Katarzyna Wiesner

plaszcz: h&m
sweter: sh 4 zł
szalik: h&m
spodnie: primark
kapelusz: własność mamy
torebka: mizensa
buty: sh 10 zł

środa, 11 stycznia 2012

Sale?


Tegoroczne wyprzedaże to totalna porażka. Gdy tylko sklepy rzuciły -20% Polacy oszaleli. Ubrania zaczęły znikać w oszałamiającym tempie. Ja trzymałam sie twardo. Nie satysfakcjonuje mnie zakup bluzki przecenionej z 69 zł na 59 zł. Dla mnie to żadna przecena. Gdy ceny ledwo sięgnęły -50% w niektórych sklepach pojawiła sie informacja, że to przecena ostateczna. Jak to? - nie będzie -70%? Szkoda, że nie potrafię przewidzieć przyszłości... Uległam presji i pełna strachu i obaw, że już nic konkretnego nie uda mi się znaleźć pobiegłam do centrum handlowego. I powiem Wam, że całkiem miło wspominam te zakupy. Chociaż spędziłam w nim bardzo dużo czasu, a kupiłam stosunkowo nie wiele rzeczy to jestem bardzo zadowolona. 
Co kupiłam?
Metaliczne sweterki, marynarki i sukienki strasznie mnie kusiły,  ale powiedziałam sobie dość. Troche czuje się przesycona już błyskiem, a na swój złoty sweter patrze z niechęcią, ale może jeszcze mi przejdzie ;P Zainwestowałam w kolory, które przecież już całkiem niedługo znów nami zawładną. Mam nadzieje, że moja decyzja była słuszna...W tym roku zamierzam zastąpić moje juz stosunkowo zniszczone kobaltowe rurki  różowymi i pomarańczowymi. To szaleństwo kosztowało mnie 60 zł :P Aż nie mogę się doczekać wiosny!
Reasumując - wydałam 215 zł. Obkupiłam się w h&m, new yorkerze, camaieu i stradivariusie. Nie znalazłam nic dla siebie w zarze ( O zgrozo!) i mango.... 
Biorę pod uwagę podejście numer 2. Ale tylko wtedy, gdy będzie -70%.

A w weekend zamierzam 'ubrać' mojego chłopaka ;) Chcecie zobaczyć relacje? ;P

poniedziałek, 9 stycznia 2012

kożuszek.

Jakoś w tym sezonie zima nas nie zaszczyciła do tej pory swoją obecnością. Kożuszek ten kupiłam gdy czyniłam przygotowania do potężnej zimy na początku sezonu. Trochę żałuje, że tak często wisi w szafie.
Szybkie zdjęcia i szybki post.
Wracam do mojej sterty notatek.
Życzcie mi powodzenia ;)


kożuch: no name
sweter: reserved
torebka: mizensa
legginsy: allegro
buty: deezee

wtorek, 3 stycznia 2012

Cekinowa wariacja.

                     Spódniczka to sukienka. Trik w postaci założenia na ołówkową sukienkę oversizowej bluzki polecam każdej z Was - to idealny sposób na całkowite odmienienie stroju. Co w tym zestawie jest jeszcze wyjątkowego? Może to, że koszula kosztowała całą złotówkę, a sukienka 1o zł. Dodając kopertówkę za całe 2 zł, buty za 50 oraz ramoneskę za 20 stworzyłam zestaw za mniej niż 100 zł, który jest dla mnie bezcenny. Czuję się w nim całkowicie ubrana, dodatki są tutaj zbędne.


 fot. Katarzyna Wiesner

sukienka: sh 10 zł
bluzka: sh 1 zł
kurtka: sh 20 zł
torebka: sh 2 zł
buty: primark

niedziela, 1 stycznia 2012

Hat.

Dziś miał być post zdający relacje z sylwestrowego outfitu, ale musicie na niego jeszcze chwilkę poczekać ;)  

Dziś o czymś zupełnie innym. Kapelusz to element garderoby, którego brakowało mi od kilku sezonów w mojej szafie. Przed jego zakupem hamowała mnie tylko obawa, czy będę go często zakładać,  a wydać około 100 zł tylko po to, by założyć kapelusz raz czy dwa, to byłoby trochę lekkomyślne z mojej strony ;) Kiedyś przeszukując szafę mamy w poszukiwaniu kolejnych skarbów znalazłam go. Podoba się?