Przepraszam za tak długa przerwę.
Niestety znów dopadła nas zima, a jakoś nie mam ochoty na szaleństwa w postaci rozbierania się przy - 12 stopniach.
Czekam więc na słoneczko i upragnione minimum + 5.
Ale do rzeczy ;)
Postaram się na początku każdego sezonu dodawać post z informacją o nadchodzących trendach.
Kilka dni temu zostałam poproszona o moją listę must have na wiosnę i lato 2011. Długo myślałam jak ja będę wyglądała wiosną i na co postawić tego sezonu. O to kilka podpowiedzi co w modzie piszczy i moje wiosenne postanowienia zakupowe :)
Miłego czytania :)
Lata 70
Wiosna i lato w tym roku oddają hołd modzie z lat 70 - kobiecej i kolorowej. Czego mamy się spodziewać na ulicach? Przede wszystkim rozkloszowanych spódnic, maxi sukienek, spodni z podwyższonym stanem i szortów. Nie zapomnimy też o koronkach, kokardkach, falbankach i frędzlach.
3, 2, 1... Kolor!
Nawet jakbyśmy bardzo się starały latem nie znajdziemy ani grama szarości. Musimy schować ten kolor głęboko na dno szafy i czekać cierpliwie na jego powrót. Wiosnę warto rozpocząć odświeżeniem szafy i dodaniem ożywczej energii. Doskonałym sposobem na to będzie wybranie energetycznych kolorów. Ja stawiam na czerwień, pomarańcz, fuksje, mięte, kobalt i mój ukochany arbuzowy ;) Modny będzie i monochromatyzm i eksperymentalne łączenia.
Floral
Kwiaty towarzyszą nam już od kilku sezonów. Mnie osobiście już trochę męczy wszechobecna drobna łączka na sukienkach i spódniczkach. Jak ja się ustosunkuje do tego motywu – jeszcze nie wiem ;)
Powiew Safari
Motywy zwierzęce cały czas są aktualne.
Mój sposób na panterkę? Zdecydowanie stawiam na dodatki… może szpilki, może kopertówka? Na pewno połączę ją z czerwienią.
Zapytacie co z pudrami?
Spokojnie, cały czas są aktualne ;) jeszcze długo będziemy cieszyć się cudnym kolorem nude ;)
Czym ja wzbogacę swoją szafę?
Oj lista jest długa... Będę potrzebowała sporo wyobraźni, wizyt w ciucholandach i zdolnych paluszków mojej mamy ;) Gdybym miała kupić wszystko to o czym marzę wydałabym majątek, a to przecież nie o to chodzi ;)
Przede wszystkim uszyję sobie sukienkę „maxi” ze zwiewnego, delikatnego materiału typu: żorżeta czy szyfon. Taka sukienka rozbudza zmysły. Teoretycznie wszystko zakrywa, a jednak... jest w niej coś tajemniczego. Niestety zestaw z nią pojawi się dopiero pod koniec lata – swoją rolę odegra na wesele na początku października.
Marynarka
Nie wiem jak wy, ale ja z nadejściem wiosny rzucam kurtkę głęboko w kąt. Zastąpi mi ją marynarka. Tak pokochałam ten rodzaj okrycia wierzchniego, że chyba się z nim nie rozstanę. Mam już czerwona, pudrową, czarną, granatową, camelową a cały czas szukam miętowej.
Czas na szorty
Stawiam na nie w nadchodzącym sezonie. Już trwają poszukiwania odpowiednich dżinsów do ciachnięcia ;) Moim absolutnym marzeniem są czarne szorty z koronki. Nie spocznę nim ich nie zdobędę. Z czym ja będę je nosiła? Z delikatną koszulą lub „intrygującym” T-shirtem, nie zapominajcie o motywie oversize – będzie komponował się rewelacyjnie z dżinsowymi szortami.
Skóra non stop!
Wcześniej był szał na skórzane kurtki, teraz schodzimy piętro niżej. Stawiam na legginsy (obecnie wszyscy nazywają je pięknym określeniem "skórzane", wcześniej mówiono o nich: lateksowe, znienawidzone przez wszystkich i wielokrotnie zmieszane z błotem) i spódniczkę, której już jestem szczęśliwą posiadaczką, o czym możecie się przekonać
tutaj oraz torebki - płócienne worki jakoś mnie nie przekonują...
Powiedz mi ile masz par butów a powiem Ci kim jesteś ;)
Najwięcej pieniędzy planuje wydać na buty. Nie da się niestety ich zrobić z niczego ani przerobić ;) Wydawanie pieniędzy na nie i tak najmniej boli – prawda drogie panie? ;)
Buty nie mogą być nudne. Ja stawiam na te najbardziej zwariowane. Nie spocznę aż nie kupie żółtych czółenek.
Pamiętajcie - im masywniejsze tym lepiej - moim absolutnym hitem są koturny. Muszę, muszę, muszę je mieć. Już postanowiłam – o to mój przyszły prezent urodzinowy:
monashe
Kilka zdjęć wiosenno-letnich stylizacji
Może i was zainspirują ;)